Doświetlenia przejść, nowe drogi

przejście dla pieszych po zmroku na Płochocińskiej przy Kanale Żerańskim

Dobra nowina dla osób korzystających ze stacji kolejowej SKM Żerań oraz mieszkańców najbliższych osiedli: Pod Dębami i Riviera Park. W kwietniu Zarząd Dróg Miejskich zapowiadał budowę 20 nowych sygnalizacji świetlnych, oraz doświetlenie 400 przejść dla pieszych.  Z początkiem sierpnia ZDM podpisał umowę na realizację 192 doświetleń, które mają poprawić bezpieczeństwo na zebrach. W ramach projektu, przed zimą, zostaną zamontowane niższe latarnie, które kierując światło pod odpowiednim kątem na jezdnię, czynią pieszego bardziej widocznym dla kierowców. Obecna sytuacja na wysokości adresu Płochocińska 15 (przedłużenie Łopianowej) jest nie do pozazdroszczenia, co obrazują załączone zdjęcia.

nieoświetlony przystanek Wartka na Płochocińskiej w nocy

Na Białołęce zostanie doświetlone w sumie 17 lokalizacji:

  • Białołęcka 176
  • Białołęcka 247
  • Bohaterów / Ołówkowa
  • Bohaterów / Sadkowska
  • Klasyków / Fletniowa
  • Klasyków 12
  • Klasyków 21
  • Mehoffera / Chęcińska
  • Mehoffera / Nowodworska
  • Mehoffera / Świderska
  • Mehoffera / Talarowa
  • Płochocińska / Szamocin
  • Płochocińska / Wilkowiecka
  • Płochocińska 15
  • Światowida 102
  • Świderska / Most MC-S
  • Świderska / Wittiga

Trochę szkoda, że ZDM nie zdecydował się w tym miejscu ustawić sygnalizacji świetlnej. Przystanek Wartka jest coraz intensywniej używany przez mieszkańców nowych osiedli. W bezpośrednim sąsiedztwie powstanie pasaż handlowy w ramach inwestycji Riviera Park, a dla terenu dawnej Polfy trwają konsultacje społeczne prowadzone przez Kolektyw Badawczy w ramach projektu “Osiedla Warszawy” . W najbliższych latach możemy być pewni dynamicznego rozwoju tego obszaru. Jedyna nadzieja w deweloperze Marvipol, który zobowiązał się przebudować skrzyżowanie Krzyżówki z Płochocińską wraz z montażem sygnalizacji świetlnej do grudnia 2020 roku. Tylko czy ta obietnica nie podzieli losu remontu ulicy Łopianowej, która miała być zmodernizowana przez dewelopera Atal. Budowa osiedla Atal Marina dobiegła końca w zaszłym roku, a droga pozostała w stanie niezmienionym do dziś. Żerań dusi się w gigantycznym korku każdego poranka i jedyny wyjazd z sygnalizacją świetlną jest możliwy tylko ulicą Jana Kowalczyka.

przystanek autobusowy wartka przy Płóchocińskiej na Bialołęce

Okradli mieszkanie metodą “na klamkę” plus lifehack

Wakacje w pełni. Jedni wyjechali nad morze delektując się kąpielami słonecznymi, drudzy  pozostając w stolicy delektują się brakiem korków na mieście. Z tej sielanki korzystają również złodzieje, dla których okres urlopowy to istne żniwa. Profesjonaliści nie okradają przypadkowych, a starannie wybrane mieszkania, gdzie  solidne drzwi i atestowane zamki odstraszają od wtargnięcia do mieszkania. Ci mniej profesjonalni włamywacze liczą na łut szczęścia posługując się “metodą na klamkę”. W ostatnich dniach otrzymaliśmy kilka wiadomości, że na terenie osiedli przy Kanale Żerańskim grasuje włamywacz, który w godzinach nocnych delikatnie naciska na klamki, sprawdzając czy ktoś nie zapomniał zamknąć drzwi na klucz.
monitoring klatki schodowej włamania do drzwi na klamkę

Pech chciał, że jedna z naszych czytelniczek po powrocie z urlopu zmęczona podróżą i noszeniem bagaży zapomniała na noc przekręcić klucz w zamku. Dopiero następnego dnia próbując bez skutku znaleźć swoją torebkę w korytarzu przed wyjściem na zakupy zdała sobie sprawę z tego co się stało. Czym prędzej zastrzegła karty bankowe dzwoniąc pod numer (+48) 828 828 828 zastrzegam.pl. Z zastrzeżeniem dowodu osobistego już tak łatwo nie było, gdyż zastrzeganie dokumentu tożsamości w BIK wymaga wcześniejszego założenie konta, przesłanie skanu dokumentu oraz wykonanie przelewu 1 zł. W sytuacji, kiedy każda godzina zwłoki to ryzyko użycia skradzionego dokumentu do zaciągnięcia kredytu, cała ta procedura jest mało praktyczna.  Potem wycieczka na komisariat policji i spędzenie kolejnych godzin w poczekalni na spisanie zeznań, zabezpieczenie materiału dowodowego z monitoringu. Z wielką chęcią udostępnilibyśmy pełny wizerunek, ale RODO jest nieubłagane.  Dopiero, kiedy sprawca uzyska status osoby poszukiwanej przez organy ścigania za popełnione przestępstwo będzie można to uczynić.

Nasza czytelniczka trochę nie wierząc w skuteczność działań policji, obraz z monitoringu nawet bez kwadratów i tak wiele wnosi, postanowiła zapolować sama na złodzieja. Wymyśliła prosty lifehack, który natychmiastowo zaalarmuje domowników o próbie naciśnięcia klamki. Czy może być coś prostszego niż zawieszenie siatki reklamowej z jakimś przedmiotem, która zsunie się na ziemię z hukiem przy każdej próbie naciśnięcia klamki?

włamania na klamkę do mieszkań najtańszy alarm

Dlaczego jeszcze nikt nie wpadł na tak proste rozwiązanie? Metoda “na klamkę” jest tak skuteczna, ponieważ niespostrzeżenie można przejść się po całym bloku i choćby wszystkie drzwi były zamknięte włamywacz niczym nie ryzykuje. Dzięki temu prostemu trickowi, nawet kiedy śpimy, hałas spowodowany upadkiem przedmiotu na podłogę wystraszy złodzieja, który w popłochu odstąpi od dalszego poszukiwania niezamkniętych drzwi na naszej klatce. My również wywieszamy od dzisiaj na noc siatkę z garnkiem i zobaczymy czy coś się złowi przez weekend, do czego również Was zachęcamy.

Kocioł Żerański: 400 metrów w 12 minut.

Pokonanie skrzyżowania ulic Kowalczyka z Modlińską staje się coraz większym wyzwaniem u kierowców.  Dla całego kwartału jest to jedyny wyjazd w kierunku centrum z sygnalizacją świetlną. Ponad trzy tysiące nowych mieszkań, a infrastruktura drogowa nietknięta od dobrych dziesięciu lat. Jednopasmowa droga, która w godzinach porannego szczytu wygląda tak:

korek przed modlinska na kowalczyka bialoleka

korek na kowalczyka lewoskret modlinska 2

Głównym sprawcą są zbyt krótkie cykle zielonego światła wyświetlane na sygnalizatorach. Wyjazd z Kowalczyka w Modlińską jest możliwy tylko przez 15 sekund, co pozwala na przejazd maksymalnie ośmiu samochodów.  Tymczasem każdego poranka korek osiąga długość 400 metrów zawijając się w ulicę Krzyżówki po horyzont. W godzinach porannego szczytu doliczyliśmy się ponad 1700 samochodów, a będzie jeszcze gorzej po ukończeniu ostatnich etapów osiedli Portu Żerań, Morelowa, Riviera Park. Do tego jeszcze zbliżająca się wielkimi krokami budowa nowej galerii handlowej Centrum Modlińska, której klienci bez wjazdu od Modlińskiej będą dogęszczać ruch na Kowalczyka o każdej porze dnia. Zarząd Dróg Miejskich w grudniu 2017 roku wydał 390 tyś zł na modernizację skrzyżowania. Dodano światła dla lewoskrętu z Modlińskiej, ale o lewoskręcie na Modlińską już zapomniano. Kardynalny błąd popełniono na etapie modernizacji Modlińskiej w 2010 roku, kiedy planowany początkowo węzeł Konwaliowa jako dwupoziomowy z estakadą i rozrządem skrętów w poziomie terenu na zasadzie wyspy centralnej został zarzucony. Głównym powodem była niska prognoza porannego szczytu szacowana na 990 pojazdów w 2030 roku, więc wariant tak rozbudowanego skrzyżowania był nieuzasadniony kosztowo.  Prognoza ta była totalnie chybiona, kiedy obecne natężenie wynosi ponad 1700 samochodów i to z jednego kierunku od  Kowalczyka.

Mieszkańcy są sami sobie winni, przecież jest komunikacja miejska

Takie stwierdzenie padło w trakcie jednej z konsultacji społecznych, które pokazało jak osoby decyzyjne nie mają świadomości czarnej dziury, którą jest Żerań na mapie komunikacyjnej. Tramwaj wzdłuż Modlińskiej rodzi się w bólach, obiecywany był w 2010 roku, a potem przed każdymi wyborami. Już tylko radny Marcin Korowaj próbuje posuwać temat naprzód, ale Tramwaje Warszawskie utknęły na etapie przygotowywania opisu zamówienia, zanim zaczną się ubiegać o decyzje środowiskowe.

zlobek nr 58 przy Krzyzowki 24 bialoleka

Poza żłobkiem projektowym na Krzyżówki (dla matek powracających z urlopu macierzyńskiego) nie ma ani jednego publicznego przedszkola czy szkoły podstawowej w promieniu jednego kilometra dojścia pieszego wskazywanym w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy. Dzielnica nie spełniając tego warunku wymusza na mieszkańcach konieczność dowozu dziecka do placówki oświatowej własnym środkiem transportu. Ponad 1,5 kilometrowy spacer do najbliższej podstawówki przy Leszczynowej wzdłuż Modlińskiej bez ekranów akustycznych miłym nazwać nie można. Mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją budowy szkoły na ostatnim skrawku wolnego placu, zanim miasto sprzeda to kolejnemu deweloperowi. Niedługo wakacje i połowa z nas wyjdzie z miasta co pozwoli trochę odetchnąć od korków. We wrześniu problem wróci ze zdwojoną siłą, bo będzie nas jeszcze więcej niż teraz po oddaniu kolejnych bloków mieszkalnych. Miasto anonsowało:

  • przebudowę skrzyżowania Płochocińskiej ze Spedcyjną oraz wydłużenie Krzyżówki przez dewelopera Marvipol  – brak
  • rewitalizację Łopianowej przez dewelopera Atal – brak
  • przedłużenie Morelowej do Łopianowej – brak

Władze miasta wykazują się wyjątkową nieporadnością w egzekwowaniu postanowień umów z deweloperami, którzy po zainkasowaniu środków od klientów zdają się zapominać o ciążących na nich zobowiązaniach. Już sam fakt zawierania przez urzędników umów bez kar umownych, gdzie inwestor prywatny deklaruje jedynie dobrą wolę wykonania infrastruktury drogowej na etapie starania się uzyskania pozwolenia na budowę, a w razie niewywiązania się z obietnic nie poniesie żadnej odpowiedzialność zakrawa o pomstę do nieba.  Choć czego można oczekiwać, kiedy radny dzielnicy pracuje jednocześnie u dewelopera, a były wiceburmistrz reprezentuje kancelarię dewelopera biorącą udział w negocjacjach z obecnymi urzędnikami.

rondo kowalczyka bialoleka lopianowa

Park Żerański wyniki konkursu

28 marca Akademia Sztuki Architektury krajobrazu ogłosiła wyniki konkursu na zagospodarowanie terenów zieleni nad Kanałem Żerańskim. Spośród dwudziestu dwóch nadesłanych prac sąd konkursowy dokonał oceny projektów zgodnie z kryteriami opisanymi w regulaminie. Odczytanie lokalnego kontekstu, uwarunkowań formalno-prawnych udało się większości kandydatom. Tylko jedna praca oparła się o wnikliwą analizę miejsca i zaproponowała zastosowanie rozwiązań podkreślających unikalną tradycję motoryzacyjną Żerania. Właściwe rozwiązanie obsługi komunikacyjnej parku oraz otwarta forma struktury obiektu architektonicznego urzekła jury. Przed państwem najwyżej oceniona praca w plebiscycie WNR:

park ing zeranski konkurs kanalem zwyciezcaZwycięska praca oraz zaproszenie na opracowanie dokumentacji projektowej należy do Fabryki Betonu Sosnowiec S.A. Jako jedyna wpisała się w naturalny proces urbanizacji terenów zielonych i odzyskiwaniem przez kierowców miejsca zagrabionego przez przyrodę. Nowatorska koncepcja PARKingu o powierzchni 593 arów pomieści blisko cztery tysiące samochodów. Jest to gwarancja wystarczającej liczby wolnych miejsc parkingowych dla gości pragnących spędzić chwilę na łonie natury. Przy rosnących jak grzyby po deszczu osiedlach mieszkaniowych i horrendalnych cenach  u deweloperów za miejsca garażowe, tak rozległy darmowy parking docenią również okoliczni mieszkańcy. Wyciągnięto również lekcję z Bulwarów Wiślanych, które po każdym weekendzie toną w śmieciach. Zamiast dostawiać kolejne kubły zabierające cenne miejsca parkingowe, służby miejskie będą malować kredą na schodach proekologiczne hasła.
brudny kanal zeranski smiecie refWzdłuż nowych Bulwarów Żerańskich do dyspozycji spacerowiczów jest dostępna stacjonarna toaleta. Tu również pomysłodawcy projektu wyszli na przeciw oczekiwaniom społeczeństwa i w miejscu obskurnych toi toi ociekających plastikiem zaproponowali jedność z przyrodą. Dla panów brzózki, dla pań ustronne krzaki w pasie zieleni od ulicy Krzyżówki…

Oczywiście jest to primaaprilisowy żart,a pierwszą nagrodę zdobył projekt firmy toposcape. Naszym artykułem chcieliśmy zobrazować rosnący problem z dostępnością miejsc parkingowych na Żeraniu. Dzielnica się rozwija i na przestrzeni ostatnich kilku lat przybędzie w tym kwartale ponad trzy tysiące mieszkań.  Bez tramwaju wzdłuż Modlińskiej oraz szkoły podstawowej w promieniu dojścia pieszego (petycja), mieszkańcy są w skazani na przemieszczenie się własnym samochodem. Autobusy do centrum, zapełnione podróżnymi z odleglejszych obszarów Białołęki, pękają w szwach uniemożliwiając wejście do pojazdu na przystanku Konwaliowa.

Przystanek autobusowy Konwaliowa na Żeraniu w kierunku Centrum Warszawy.

Z Parku Żerańskiego nie będą się cieszyć wyłącznie lokalni mieszkańcy,a z pewnością będzie licznie odwiedzany przez przyjezdnych z innych obszarów miasta. Przy kulejącej komunikacji miejskiej wiele osób zdecyduje się na wybranie własnych czterech kółek. Cały ruch będzie odbywał się jedynym zjazdem z Modlińskiej przez ulicę Kowalczyka, która już teraz staje w gigantycznym korku, a parkowanie na drodze pożarowej pod Atalem czy ścieżkach rowerowych na rondzie stało się codziennością. Park Żerański bez zrównoważanego rozwoju otaczającej infrastruktury może stać się ofiarą swojego sukcesu i przekleństwem dla mieszkańców.

Co skrywają Stare Świdry? Katastrofę ekologiczną

skladowisko popilu EC Zeran stare swidry bialolekaStare Świdry to obszar położony między Wisłą, a ulicą Modlińską na warszawskim Tarchominie. Ścieżka rowerowa na łonie natury potrafi zapierać dech w piersiach o każdej porze roku. Od kilku tygodni trwają konsultacje społeczne w ramach projektu “Osiedla Warszawy”. Trójstronny dialog pomiędzy miastem, prywatnymi inwestorami oraz mieszkańcami to przepis na zrównoważony rozwój przestrzenny. Potencjał rozwojowy dawnych terenów przemysłowych może wkrótce stać się wielofunkcyjnym fragmentem stolicy. Aktywiści marzyli w tym miejscu o parku Piekiełko, ale szala przechyla się w stronę budownictwa mieszkaniowego z rządowego programu mieszkanie plus . Czy coś jeszcze może nas zaskoczyć?

Pozostałości Fabryki Domów Stare Świdry o powierzchni 40 hektarów trudno przeoczyć. Zbudowana w latach pięćdziesiątych odegrała istotny wpływ w produkcji gotowych elementów bloków z “wielkiej płyty”. Zakład upadł w latach dziewięćdziesiątych i od tego czasu budynki niszczeją. Dzielnica mimo chęci rozbiórki hal, z braku środków pieniężnych nie poradziła sobie z problemem. Reszta terenu fabryki należy do inwestorów prywatnych.

To co przez lata stało na przeszkodzie w rozwoju tego obszaru i o czym zdaje się zapominają pomysłodawcy “Osiedla Warszawy” to składowisko popiołu z sąsiadującej elektrociepłowni EC Żerań.  Pozornie spokojne jezioro o powierzchni ośmiu hektarów skrywa pod taflą wody tykającą bombę ekologiczną.  Malowniczo wyglądający zbiornik wodny skąpany w zieleni to składowisko mokre odpadów paleniskowych. W wyniku spalania węgla pozostaje w kotle żużel, do którego dodaje się wodę w celu uniknięcie pylenia oraz ułatwienia transportu rurociągiem. Główne związki chemiczne wchodzące w skład pulpy to: krzem, glin, wapno, siarka, żelazo … oraz substancje toksyczne:

  • ołów
  • kadm
  • miedź
  • cynk
  • bor
  • chrom
  • kobalt

Szczególnie kobalt jako materiał promieniotwórczy jest tu największym zagrożeniem dla przyszłych mieszkańców “Osiedla Warszawy”. Podstawową jednostką dawki skutecznej obrazującej narażenie ludzkiego ciała na promieniowanie jonizujące jest Siwert. Choć wielu osobom już na myśl mogą przyjść skojarzenia z Czarnobylem trzeba mieć na uwadze, że nawet spożycie banana ma moc dawki 0,10 mikroSiverta. Promieniowe materiałów pozyskiwanych z wnętrza ziemi jest czymś naturalnym, ale sprawa się komplikuje przy ich spalaniu. W odpadach paleniskowych następuje nawet sześciokrotna kondensacja radionuklidów co przy tysiącach ton żużlu składowanego w jednym miejscu stanowi już pewien problem.  1000 mikroSivertów (1 miliSivert), tyle wynosi roczna dopuszczalna dawka promieniowania na jedną osobą. Tymczasem pomiar prostym licznikiem Geigera na składowisku Stare Świdry wskazał moc dawki ekspozycyjnej na poziomie 0,16 mikroSivera na godzinę! To daje nam 1470 mikroSiverta (1,4 miliSiverta , 140% normy). O ile jeszcze można zrezygnować ze strefy ochronnej wokół składowiska budując na Myśliborskiej żłobek i szkołę podstawową tłumacząc sobie, że dzieci przebywają na terenie placówki kilka godzin dziennie, a nie ciągły rok.  O tyle stawianie bloków mieszkalnych w samym środku składowiska zdrowym dla przyszłych mieszkańców raczej nazwać nie można. Oczywiście nim ruszy budowa osiedla zbiornik trzeba będzie osuszyć, a przy załadunku na ciężarówki pył niesiony wiatrem będzie osiadał na okolicznych domach. Na koniec jeszcze trzeba znaleźć odbiorcę popiołu, który nie może zostać użyty na terenach rolniczych. Koszty logistyczne operacji będą szły w miliony i znacznie przewyższą korzyści z kilku nowych osiedli w tym miejscu. To może też tłumaczyć dlaczego z rządowego programu mieszkanie plus powstaną w tymi miejscu osiedla, ponieważ to skarb państwa weźmie na swoje baraki zagospodarowanie odpadów, a nie prywatny inwestor.  Czy jest sens tyle ryzykować, kiedy można składowisko pozostawić pod lustrem wody czyniąc z jeziora punkt centralny nowego parku?

pole z odpadami radioaktywnymi elektrownia