Kocioł Żerański: 400 metrów w 12 minut.

Pokonanie skrzyżowania ulic Kowalczyka z Modlińską staje się coraz większym wyzwaniem u kierowców.  Dla całego kwartału jest to jedyny wyjazd w kierunku centrum z sygnalizacją świetlną. Ponad trzy tysiące nowych mieszkań, a infrastruktura drogowa nietknięta od dobrych dziesięciu lat. Jednopasmowa droga, która w godzinach porannego szczytu wygląda tak:

korek przed modlinska na kowalczyka bialoleka

korek na kowalczyka lewoskret modlinska 2

Głównym sprawcą są zbyt krótkie cykle zielonego światła wyświetlane na sygnalizatorach. Wyjazd z Kowalczyka w Modlińską jest możliwy tylko przez 15 sekund, co pozwala na przejazd maksymalnie ośmiu samochodów.  Tymczasem każdego poranka korek osiąga długość 400 metrów zawijając się w ulicę Krzyżówki po horyzont. W godzinach porannego szczytu doliczyliśmy się ponad 1700 samochodów, a będzie jeszcze gorzej po ukończeniu ostatnich etapów osiedli Portu Żerań, Morelowa, Riviera Park. Do tego jeszcze zbliżająca się wielkimi krokami budowa nowej galerii handlowej Centrum Modlińska, której klienci bez wjazdu od Modlińskiej będą dogęszczać ruch na Kowalczyka o każdej porze dnia. Zarząd Dróg Miejskich w grudniu 2017 roku wydał 390 tyś zł na modernizację skrzyżowania. Dodano światła dla lewoskrętu z Modlińskiej, ale o lewoskręcie na Modlińską już zapomniano. Kardynalny błąd popełniono na etapie modernizacji Modlińskiej w 2010 roku, kiedy planowany początkowo węzeł Konwaliowa jako dwupoziomowy z estakadą i rozrządem skrętów w poziomie terenu na zasadzie wyspy centralnej został zarzucony. Głównym powodem była niska prognoza porannego szczytu szacowana na 990 pojazdów w 2030 roku, więc wariant tak rozbudowanego skrzyżowania był nieuzasadniony kosztowo.  Prognoza ta była totalnie chybiona, kiedy obecne natężenie wynosi ponad 1700 samochodów i to z jednego kierunku od  Kowalczyka.

Mieszkańcy są sami sobie winni, przecież jest komunikacja miejska

Takie stwierdzenie padło w trakcie jednej z konsultacji społecznych, które pokazało jak osoby decyzyjne nie mają świadomości czarnej dziury, którą jest Żerań na mapie komunikacyjnej. Tramwaj wzdłuż Modlińskiej rodzi się w bólach, obiecywany był w 2010 roku, a potem przed każdymi wyborami. Już tylko radny Marcin Korowaj próbuje posuwać temat naprzód, ale Tramwaje Warszawskie utknęły na etapie przygotowywania opisu zamówienia, zanim zaczną się ubiegać o decyzje środowiskowe.

zlobek nr 58 przy Krzyzowki 24 bialoleka

Poza żłobkiem projektowym na Krzyżówki (dla matek powracających z urlopu macierzyńskiego) nie ma ani jednego publicznego przedszkola czy szkoły podstawowej w promieniu jednego kilometra dojścia pieszego wskazywanym w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy. Dzielnica nie spełniając tego warunku wymusza na mieszkańcach konieczność dowozu dziecka do placówki oświatowej własnym środkiem transportu. Ponad 1,5 kilometrowy spacer do najbliższej podstawówki przy Leszczynowej wzdłuż Modlińskiej bez ekranów akustycznych miłym nazwać nie można. Mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją budowy szkoły na ostatnim skrawku wolnego placu, zanim miasto sprzeda to kolejnemu deweloperowi. Niedługo wakacje i połowa z nas wyjdzie z miasta co pozwoli trochę odetchnąć od korków. We wrześniu problem wróci ze zdwojoną siłą, bo będzie nas jeszcze więcej niż teraz po oddaniu kolejnych bloków mieszkalnych. Miasto anonsowało:

  • przebudowę skrzyżowania Płochocińskiej ze Spedcyjną oraz wydłużenie Krzyżówki przez dewelopera Marvipol  – brak
  • rewitalizację Łopianowej przez dewelopera Atal – brak
  • przedłużenie Morelowej do Łopianowej – brak

Władze miasta wykazują się wyjątkową nieporadnością w egzekwowaniu postanowień umów z deweloperami, którzy po zainkasowaniu środków od klientów zdają się zapominać o ciążących na nich zobowiązaniach. Już sam fakt zawierania przez urzędników umów bez kar umownych, gdzie inwestor prywatny deklaruje jedynie dobrą wolę wykonania infrastruktury drogowej na etapie starania się uzyskania pozwolenia na budowę, a w razie niewywiązania się z obietnic nie poniesie żadnej odpowiedzialność zakrawa o pomstę do nieba.  Choć czego można oczekiwać, kiedy radny dzielnicy pracuje jednocześnie u dewelopera, a były wiceburmistrz reprezentuje kancelarię dewelopera biorącą udział w negocjacjach z obecnymi urzędnikami.

rondo kowalczyka bialoleka lopianowa