Kwarantanna od zaplecza

11 marca szpitale zakazały odwiedzin motywując to zagrożeniem epidemiologicznym.  Pacjenci leżący w szpitalnych łóżkach bardziej od koronawriusa obawiają się o swoje zdrowie patrząc na jedzenie serwowane w placówkach zdrowia. Kilka plasterków mielonki, cztery kromki i kostka masła. Osoba towarzysząca dla wielu była jedną nadzieją na zjedzenie normalnego posiłku, tak teraz pacjenci będą skazani wyłącznie na szpitalną kuchnię.  Tylko czekać jak  COVID-19 zbierze jeszcze większe śmiertelne żniwo wśród pacjentów raczonych tak głodowymi porcjami jedzenia.

Szpital jedzenie na kwarantannie koronawirus

Restrykcyjne przepisy dla pacjentów, a z drugiej strony personel medyczny z różnych oddziałów chodzący wspólnie na przysłowiowego papieroska zakładając kurtki na odzież ochronną. Przypominamy, że w zeszłym roku trzech pacjentów w Warszawie zmarło z powodu szalejącego patogenu bakterii, która zdążyła się uodpornić na wszystkie stosowane powszechnie antybiotyki. Fakt ten był przez władze szpitala ukrywany i z racji toczącej się sprawy sądowej nie wskażemy nazwy placówki. Idąc do szpitala liczymy na pomoc, a wracamy z całym dorobkiem inwentarza z izby przyjęć. Epidemii koronawirusa się nie powstrzyma, co próbowały przez długi czas wmawiać media, uspokajając że jesteśmy bezpieczni. W globalnej wiosce i szybkich połączeń lotniczych to była kwestia dni nim wiru dotarł w najdalszą cześć globu. Wszelkie działania władz zmierzają tylko do opóźniania rozprzestrzeniania się wirusa, żeby i tak niewydolny system opieki zdrowotnej mógł nieść pomoc najbardziej potrzebującym. Spowalniając tempo zmniejszamy liczbę pacjentów potrzebujących hospitalizacji. W przeciwnym wypadku służba zdrowia skupiłaby się tylko na rokujących przypadkach i pozostawiła na pewną śmierć osoby przewlekle chore.

jak zatrzymać epidemie koronawirusa
Koronarwirus zyskał taką atencję mediów i samonakręcającą się spiralę nie z racji śmiertelności, która przy zapalaniu płuc u osób starszych lub przewlekle chorych jest wysoka, a przez łatwość zakażenia. Wirus ten jak wiele poprzednich przewinie się przez całą populację Ziemską objawiając się u większości niezauważalnym zapaleniem dróg oddechowych. Populacja wyrobi w sobie samoodporność i wirus będzie miał już tylko charakter endemiczny przez kolejnych lat zanim znowu powróci w zmienionej formie.

zachorowalnosc na korona wirus wg wieku grupy ryzykaJednego można być pewnym, że po pojawieniu się szczepionki, która planowana jest na początek 2021 roku całe tłumy chętnych ruszą po jej zakup. Tylko, że będąc już po epidemii i zachorowaniu ich system odpornościowy będzie już posiadał przeciwciała zwalczające koronawirusa. Oczywiście można się zbadać na obecność wirusa i przeciwciał COVID-19 co już stało się kopalnią złota dla laboratoriów. 5 lutego internet obiegło zarządzenie dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie dotyczące odpłatności na żądanie pacjenta badania krwi w kierunku zarażania koronawirusem i odpłatności w wysokości 500 zł. Po medialnej wrzawie i w trosce o dostępność laboratoriów dla poważnych przypadków zrezygnowano z płatnego świadczenia i każdy po skierowaniu będąc w grupie ryzyka przejdzie badania za darmo w NFZ. Próbki były początkowo wysyłane do Berlina, obecnie w Warszawie. Druga strona, o której się już nie mówi to wysokość tej opłaty. Otóż badanie na wolnym rynku kosztuje w okolicach 170 zł. Próbki były początkowo wysyłane do Berlina, obecnie w Warszawie. Na dzień 8 marca przebadano ponad 1100 osób to oznacza, że na pośredniczeniu w przekazywaniu próbek zarobiono już 360 tyś zł. To wydaje się nić z zarobkami handlarzy maseczek.

maseczki przeciw koronawirus

Media najpierw same nakręcały modę na maseczki odwołując się do pandemii grypy hiszpanki z 1918 roku. Powtarzając slogan z tamtych czas “lepiej głupio wyglądać niż być martwym”. Powiedzenie to wzięło się z wydarzeń w San Francisco, gdzie oficer policji postrzelił przechodnia, który odmówił założenia maski. Dzisiaj medycyna już wie, że rozmiar wirusa jest rzędu 0,6 mikrometra, a typowa maska chirurigczna czy chirurgiczna ledwo daje sobie radę z filtrowaniem na poziomie 80% cząstek o rozmiarze poniżej 2 mikrometrów. Prosty z tego  wniosek, że maski budowlane nie stanowią żadnej realnej bariery dla aerozolu wirusów w powietrzu co z czasem zaczęły już media przekazywać po masowym wykupowaniu z marketów budowlanych. Dodatkowo takie maski pełnią swoją funkcję tylko przez kilkanaście minut. Po zebraniu się pary wodnej z wydychanego powietrza stanowią jeszcze lepsze miejsce do osiadania wszystkich mikroustrojów. Kto będzie zmieniał maskę kilka razy dziennie jak ceny idą w górę? W internecie zaczął kwitnąć handel i mity o cenach po 400 zł za sztukę. Takie ceny faktycznie mają miejsce i wystarczała, krotka rozmowa ze sprzedającym żeby poznać tego przyczynę. Nikt nie żeruje na kupujących, a taka zaporowa kwota jest ustawiana, kiedy w magazynie brakuje towaru. Po dostawie cena wraca do wyjściowej, ale dzięki temu zabiegowi sortując domyślnie po popularności oferta jest dalej na topie wyszukiwań zamiast zaczynać od zera kupujących.

puste polki w sklepach korona wirus

Rowerem po Moście Północnym

Sieć tras rowerowych w stolicy liczy już 540 kilometrów i z każdym rokiem przybywa kolejnych odcinków. Trasa Mostu Północnego kosztowała ponad miliard złotych, a jednym z elementów inwestycji była ścieżka rowerowa. W przekonaniu niektórych, ścieżki rowerowe są dla rodzin z dziećmi i Veturilo, a prawdziwy kolarz rowerem szosowym będzie w zaparte próbował doścignąć samochody na drodze. Zgodnie z artykułem 33 Kodeksu Drogowego rowerzysta ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku w którym się porusza. Stąd biorą się często nieporozumienia, gdyż rowerzyści rozumieją ten zapis jakoby ścieżka musiała być po prawej stronie jezdni, tymczasem droga dla rowerów na moście północnym jest dwukierunkowa.

Jazda rowerem na drodze z ograniczeniem prędkości do 80 km/h jest skrajnie niebezpieczna, a w razie zderzenia kolarz nie ma żadnych szans na przeżycie. Nie jest tajemnicą, że samochody poruszają się dużo szybciej przy pustej drodze, a wszechobecna nawigacja ostrzega zza w czasu o stojącym patrolu policji.  Tymczasem w każdy weekend na Modlińskiej można spotkać peletony rowerzystów gnających jezdnią, mimo że miasto wykłada każdego roku środki na rozbudowę tras rowerowych.  Przypominamy, że dwa lata temu nad Kanałem Żerańskim doszło do tragicznego wypadku.


rowerzysta na moscie polnocnym

 

Kompromitacja służb bezpieczeństwa na Placu Piłsudskiego

Pierwszego sierpnia odbył się koncert “Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki”. Dziesiątki tysięcy osób zgromadziły się na Placu Piłsudskiego, żeby wspólnie wykonać kilkanaście patriotycznych piosenek w hołdzie powstańcom. Zorganizowanie tak dużej imprezy nie należy do łatwych i wymaga zaangażowania wielu służb. Zamknięte ulice, liczne objazdy, zmiany tras autobusów to codzienność każdej większej imprezy. Po atakach terrorystycznych, do których doszło w ostatnich latach, bariery betonowe ustawiane w poprzek jezdni również zagościły na ulicach stolicy. Przypomnijmy, w 2016 roku zamachowiec wjechał w tłum ludzi w Nicei. Był to początek czarnej serii analogicznych zamachów w innych częściach Europy. Po każdej z tych tragedii przy uczęszczanych deptakach  zaczęto ustawiać betonowe bariery mające zapobiec analogicznym tragedią w przyszłości.

Plac Piłsudskiego Zachęta bariery betonowe na drodze bezpieczeństwo

Na środku placu Piłsudskiego stanęła scena, a przed nią strefa zamknięta do której można wejść po kontroli osobistej przez stewardów. Cały ich trud był jednak daremny, gdyż organizatorzy popełnili kardynalny błąd. Trzy miliony widzów oglądających transmisję w TVP mogło na własne oczy zobaczyć jak separację strefy ograniczono tylko do jednej linii ogrodzenia. Osoby odstawiały alkohol przy płotkach, żeby po wejściu zabrać go z powrotem od wewnętrznej strony.  Pozostaje pogratulować organizatorom ile mieli szczęścia, że w ten sposób przemycany był tylko alkohol, a nie noże lub materiały wybuchowe przez terrorystów. Prawidłowo stosuje się odsunięte dwa rzędy ogrodzenia, żeby uniemożliwić przekazywanie przedmiotów. Dodatkowo taka struktura pełni funkcję korytarza ewakuacyjnego, co na tej imprezie również nie miało miejsca. Warunki bezpieczeństwa pożarowego imprez masowych i dużych zgromadzeń ludzi nie zostały dochowane i w razie wybuchu paniki wszyscy telewidzowie byliby świadkami taranowania się kilkutysięcznego tłumu.

pp
Źródło TVP link powyżej

W całym kwartale wprowadzono zakaz wjazdu dla samochodów, a służby zadbały nawet o zagłuszanie sygnału GSM w celu zapobiegnięciu zdalnego odpalenia ładunku wybuchowego przez sieć komórkową.  Po co terrorysta miałby korzystać z tak górnolotnej techniki, jak cała okolica usłana była hulajnogami i nawet porzucona pod nosem funkcjonariuszy nie wzbudzały niczyich podejrzeń.

Plac Piłsudskiego koncert zamknięty radiowóz hulajnoga

Hulajnogi można kochać lub nienawidzić, ale bierność służb w tej materii na imprezie masowej jest proszeniem się o nieszczęście. Przypomnijmy, że na czas dużych zgromadzeń zabierane są kosze na śmieci w celu uniemożliwienia ukrycia w nim ładunku wybuchowego. Tymczasem w hulajnodze przestrzeń akumulatora pozwala na ukrycie od 4 do 9 kg materiału wybuchowego, co stanowi ekwiwalent nawet 16 sztuk granatów! Zadajmy sobie pytanie, ile razy metro nie jeździło na Młociny z powodu pozostawionego pakunku. Jedna siatka z Biedronki na peronie stawia na nogi policję, straż pożarną i saperów. Ktoś słyszał, żeby zamknięto ulicę z powodu pozostawionej hulajnogi pod ambasadą – nie. Hulajnogi wpisały się już na dobre w krajobraz miast i nikogo nie dziwią pozostawione w tak strategicznych miejscach jak wjazd do pałacu prezydenckiego czy sejm. Terroryści są zawsze krok przed służbami i tylko kwestia czasu, kiedy media obiegnie informacja o pierwszym zamachu z użyciem hulajnogi i wtedy w mediach ci sami eksperci od lat będą się wypowiadać, zamiast tu i teraz dbać o nasze bezpieczeństwo. Polecamy również poprzedni artykuł jak miasto stołeczne zadbało o bezpieczeństwo podczas konferencji bliskowschodniej mimo drugiego stopnia alarmowego.

Hulajnoga Bird w poprzek chodnika na Placu Dąbrowskiego

Doświetlenia przejść, nowe drogi

przejście dla pieszych po zmroku na Płochocińskiej przy Kanale Żerańskim

Dobra nowina dla osób korzystających ze stacji kolejowej SKM Żerań oraz mieszkańców najbliższych osiedli: Pod Dębami i Riviera Park. W kwietniu Zarząd Dróg Miejskich zapowiadał budowę 20 nowych sygnalizacji świetlnych, oraz doświetlenie 400 przejść dla pieszych.  Z początkiem sierpnia ZDM podpisał umowę na realizację 192 doświetleń, które mają poprawić bezpieczeństwo na zebrach. W ramach projektu, przed zimą, zostaną zamontowane niższe latarnie, które kierując światło pod odpowiednim kątem na jezdnię, czynią pieszego bardziej widocznym dla kierowców. Obecna sytuacja na wysokości adresu Płochocińska 15 (przedłużenie Łopianowej) jest nie do pozazdroszczenia, co obrazują załączone zdjęcia.

nieoświetlony przystanek Wartka na Płochocińskiej w nocy

Na Białołęce zostanie doświetlone w sumie 17 lokalizacji:

  • Białołęcka 176
  • Białołęcka 247
  • Bohaterów / Ołówkowa
  • Bohaterów / Sadkowska
  • Klasyków / Fletniowa
  • Klasyków 12
  • Klasyków 21
  • Mehoffera / Chęcińska
  • Mehoffera / Nowodworska
  • Mehoffera / Świderska
  • Mehoffera / Talarowa
  • Płochocińska / Szamocin
  • Płochocińska / Wilkowiecka
  • Płochocińska 15
  • Światowida 102
  • Świderska / Most MC-S
  • Świderska / Wittiga

Trochę szkoda, że ZDM nie zdecydował się w tym miejscu ustawić sygnalizacji świetlnej. Przystanek Wartka jest coraz intensywniej używany przez mieszkańców nowych osiedli. W bezpośrednim sąsiedztwie powstanie pasaż handlowy w ramach inwestycji Riviera Park, a dla terenu dawnej Polfy trwają konsultacje społeczne prowadzone przez Kolektyw Badawczy w ramach projektu “Osiedla Warszawy” . W najbliższych latach możemy być pewni dynamicznego rozwoju tego obszaru. Jedyna nadzieja w deweloperze Marvipol, który zobowiązał się przebudować skrzyżowanie Krzyżówki z Płochocińską wraz z montażem sygnalizacji świetlnej do grudnia 2020 roku. Tylko czy ta obietnica nie podzieli losu remontu ulicy Łopianowej, która miała być zmodernizowana przez dewelopera Atal. Budowa osiedla Atal Marina dobiegła końca w zaszłym roku, a droga pozostała w stanie niezmienionym do dziś. Żerań dusi się w gigantycznym korku każdego poranka i jedyny wyjazd z sygnalizacją świetlną jest możliwy tylko ulicą Jana Kowalczyka.

przystanek autobusowy wartka przy Płóchocińskiej na Bialołęce

Okradli mieszkanie metodą “na klamkę” plus lifehack

Wakacje w pełni. Jedni wyjechali nad morze delektując się kąpielami słonecznymi, drudzy  pozostając w stolicy delektują się brakiem korków na mieście. Z tej sielanki korzystają również złodzieje, dla których okres urlopowy to istne żniwa. Profesjonaliści nie okradają przypadkowych, a starannie wybrane mieszkania, gdzie  solidne drzwi i atestowane zamki odstraszają od wtargnięcia do mieszkania. Ci mniej profesjonalni włamywacze liczą na łut szczęścia posługując się “metodą na klamkę”. W ostatnich dniach otrzymaliśmy kilka wiadomości, że na terenie osiedli przy Kanale Żerańskim grasuje włamywacz, który w godzinach nocnych delikatnie naciska na klamki, sprawdzając czy ktoś nie zapomniał zamknąć drzwi na klucz.
monitoring klatki schodowej włamania do drzwi na klamkę

Pech chciał, że jedna z naszych czytelniczek po powrocie z urlopu zmęczona podróżą i noszeniem bagaży zapomniała na noc przekręcić klucz w zamku. Dopiero następnego dnia próbując bez skutku znaleźć swoją torebkę w korytarzu przed wyjściem na zakupy zdała sobie sprawę z tego co się stało. Czym prędzej zastrzegła karty bankowe dzwoniąc pod numer (+48) 828 828 828 zastrzegam.pl. Z zastrzeżeniem dowodu osobistego już tak łatwo nie było, gdyż zastrzeganie dokumentu tożsamości w BIK wymaga wcześniejszego założenie konta, przesłanie skanu dokumentu oraz wykonanie przelewu 1 zł. W sytuacji, kiedy każda godzina zwłoki to ryzyko użycia skradzionego dokumentu do zaciągnięcia kredytu, cała ta procedura jest mało praktyczna.  Potem wycieczka na komisariat policji i spędzenie kolejnych godzin w poczekalni na spisanie zeznań, zabezpieczenie materiału dowodowego z monitoringu. Z wielką chęcią udostępnilibyśmy pełny wizerunek, ale RODO jest nieubłagane.  Dopiero, kiedy sprawca uzyska status osoby poszukiwanej przez organy ścigania za popełnione przestępstwo będzie można to uczynić.

Nasza czytelniczka trochę nie wierząc w skuteczność działań policji, obraz z monitoringu nawet bez kwadratów i tak wiele wnosi, postanowiła zapolować sama na złodzieja. Wymyśliła prosty lifehack, który natychmiastowo zaalarmuje domowników o próbie naciśnięcia klamki. Czy może być coś prostszego niż zawieszenie siatki reklamowej z jakimś przedmiotem, która zsunie się na ziemię z hukiem przy każdej próbie naciśnięcia klamki?

włamania na klamkę do mieszkań najtańszy alarm

Dlaczego jeszcze nikt nie wpadł na tak proste rozwiązanie? Metoda “na klamkę” jest tak skuteczna, ponieważ niespostrzeżenie można przejść się po całym bloku i choćby wszystkie drzwi były zamknięte włamywacz niczym nie ryzykuje. Dzięki temu prostemu trickowi, nawet kiedy śpimy, hałas spowodowany upadkiem przedmiotu na podłogę wystraszy złodzieja, który w popłochu odstąpi od dalszego poszukiwania niezamkniętych drzwi na naszej klatce. My również wywieszamy od dzisiaj na noc siatkę z garnkiem i zobaczymy czy coś się złowi przez weekend, do czego również Was zachęcamy.