Zaczyna brakować paliwa na stacjach

Po ogłoszeniu zamknięcia szkół i możliwości wzięcia 14 dniowego płatnego urlopu na sprawowanie opieki nad dzieckiem ludzie tłumnie ruszyli do sklepów. Już koło południa w dużych dyskontach jak Lidl czy hipermerketach jak Auchan półki z makaronami świeciły pustkami. Internet zalazły zdjęcia i filmy kolejek niczym promocja klapek Kubota, które napędzały panikę braku towaru. Tymczasem w małych sklepach osiedlowych i domach towarowych półki uginają się od towaru. Nic dziwnego przy robieniu zapasów na kilka tygodni lepiej kupić makaron za 1,69zł w Biedronce niż ten sam w przysłowiowej Żabce za 4,99.

Po zatowarowaniu się w żywność na cały miesiąc trzeba coś począć z wolnym czasem, kiedy kina zamknięte. Tłumy ruszyły do galerii. Sklep z meblami oferujący hotdogi i klopsiki pękał w szwach.

Przyszedł piątek i wiele osób wpadło na ten sam pomysł. Przy tak pięknej pogodzie wyjazd z miasta na dwa tygodnie do rodziny to całkiem dobry pomysł. Tankowanie do pełna to za mało, bo może zabraknąć paliwa na autostradzie. Na stacjach rośną kolejki, a paliwo tankowane jest do wszystkiego poza kanistrami. Od dwu litrowych butelek PET po Coca-Coli po 5 litrowe baniaki z wody mineralnej. Pisze rozgoryczony pan Piotr, który już na dwóch stacjach wylotowych z miasta zabrakło gazu LPG.

stacja bp modlinska 54 warszawa bialoleka
Aktualizacja: Przed wieczornym szczytem na wszystkich stacjach znowu się pojawiło paliwo.