Śmierdzący problem Żerania

zlewnia ścieków zarzecze smród żerań super2000

Zapaskudzone ekstermentami ulice stanowiły codzienność życia w średniowieczu. Domostwa pozbawione kanalizacji musiały sobie jakoś radzić z fekaliami, więc zawartość nocników lądowała przez okno w rynsztokach ulicznych. Mamy XXI wiek, a postęp cywilizacyjny zatrzymał się na Żeraniu w miejscu. Przy ulicy Zarzecze (Modlińska 19) mieści się miejska przepompownia ścieków oraz zlewnia. To tu trafia szlam ściągnięty ze studzienek kanalizacyjnych MPWiK, gdzie pojazdy asenizacyjne  opróżniają zbiorniki zrzucając osad do betonowych basenów. Na zdjęciu pojazd Super 2000, w momencie usuwania osadów z filtra przy ciśnieniowym płukaniu.

czyszczenie pojazdu mpwik scieki-prosto na plac konwaliowa
Źródło: Mateusz Senko

W trzydziestostopniowym upale, pod gołym niebem zalegają całe góry gnijących odpadów. Szczelność wybetonowanych dołów można poddać w wątpliwość patrząc na ich stan techniczny. Trzeba pamiętać, że odpady pościekowe zawierają mnóstwo niebezpiecznych wirusów, bakterii i pasożytów. Tak jak w średniowieczu wybuchały epidemie przez nieczystości przedostające się do wód gruntowych, tak tu podczas odsączania cuchnąca bryza niesiona wiatrem pieści niemiłosiernie okolicznych mieszkańców. Dotąd uciążliwość ten instalacji była odczuwalna głównie przez osoby korzystające z przystanku Konwaliowa. Przy silnym zachodnim wietrze fetor uderza w nowe osiedla Port Żerań i Bliski Tarchomin, nie dając możliwości mieszkańcom zasnąć przy otwartym oknie. Nie zapominajmy o małym bloku mieszkalnym dla 10 rodzin przy samej ulicy Zarzecze, których życie od lat jest dramatyczne. Mimo wielu prób podejmowania kontroli przez właściwe służby, urzędnicy wykazują się wyjątkową bezradnością, a o interesy mieszkańców muszą walczyć radni. Czy po latach gehenny mieszkańców ulicy Zarzecze cuchnący problem zostania w końcu rozwiązany, kiedy uciążliwe oddziaływanie zlewni ścieków dotyka już nie kilku, a kilkuset wyborców?

Jak można zarobić 12 tyś zł?

Miasto zawarło w sierpniu 2018 roku umowę z influencerką Arleną Witt prowadzącą kanał na youtube “Po Cudzemu”. Kontrakt opiewający na 12,300 zł dotyczył promocji miasta. Tu można obejrzeć film, a dokładniej jego końcówkę. Tak się wydaje publiczne pieniądze na popularyzację kranówki.

 

Polecane:

Park Żerański wyniki konkursu
Co skrywają Stare Świdry? Katastrofę ekologiczną
Ekrany akustyczne wzdłuż Modlińskiej
Mieszkańcy proszą o progi zwalniające. Miasto mówi NIE.
Zamykają okna w upale przez kurz na ulicach